Odległa przyszłość. Roboty na ulicach nie robią na nikim wrażenia. Powszechnym jest również posiadanie ludzkiego ciała z cybernetycznymi udoskonaleniami i organami. Jedna z korporacji idzie nawet o krok dalej i przeszczepia ludzki mózg do robotycznego ciała tworząc niemal idealnego żołnierza do zadań specjalnych. Tak właśnie zaczyna się film Ghost in the Shell, który powstał na podstawie mangi o tym samym tytule.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filmy. Pokaż wszystkie posty

Filmowe uniwersum X-Men to chyba jedyne z tych Marvelowskich, które faktycznie lubię. Trudno powiedzieć, co się do tego przyczyniło, ponieważ przez komiksy o mutantach do tej pory nie potrafię przebrnąć. Czy to aktorzy, czy scenariusz czy charakteryzacja, trudno powiedzieć. Oczywiście, nie będę wyjątkiem twierdząc, że to Wolverine jest jednak moim ulubieńcem i często oglądałem film z nadzieją kolejnej akcji z udziałem wściekłego Hugh Jackmana. I chociaż dotychczasowe Wolverine'y nie były filmami o zbyt wysokich lotach, a dla niektórych to najgorsze ekranizacje w dziejach, sam nie podchodziłem do tych tworów aż tak krytycznie. Wieść o tym, że Logan to ostatnie spotkanie z mutantem takiego jakiego znałem napawała smutkiem, ale w ostatnich filmach było widać, że wszystko do tego zmierza.
Stali czytelnicy bloga prawdopodobnie kojarzą, że sam nie jestem stałym bywalcem kin. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o La La Land, nawet nie mrugnąłem powieką. Po tym jak się dowiedziałem, że film ma mnóstwo nominacji do Oscarów, zdecydowałem, że może jednak warto w końcu obejrzeć na srebrnym ekranie coś innego niż facetów w kolorowych gaciach. Wróciłem z kina zdruzgotany i do tej pory ciężko zebrać mi myśli.
Z całą pewnością nie muszę przedstawiać fanom komiksów tego legendarnego wręcz tytułu. Batman: Zabójczy Żart trafił do grona klasyków i jest uznawany za jeden z najlepszych komiksów z mrocznym rycerzem. Tragiczna historia rozświetla coś absolutnie nietykalnego – origin story Jokera. Dlaczego szaleniec jest jaki jest? Co go pchnęło do zostania księciem zbrodni? Właśnie na takie pytania odpowiada komiks Alana Moore'a. Zapewne większość czytelników widząc po raz pierwszy takie opisy pomyśli sobie: "Ale jak to? Tak nie można!". Mi również wydawało się to szalonym pomysłem, a jednak po przeczytaniu nie mogłem wyjść z podziwu, jak świetnie została opowiedziana ta historia. W związku z tym, kiedy studio Warner Bros. ogłosiło animację na podstawie tego kultowego tworu, wiedziałem, że będę musiał to obejrzeć. Film ma trafić również na ekrany polskich kin, jeśli więc zastanawiacie się jeszcze czy warto poświęcić nieco ponad godzinę czasu na bajkę z Batmanem, moja opinia być może rozwieje wasze wątpliwości.
![]() |
| Grafika promocyjna filmu Legion Samobójców |
W przypadku Batman v Superman dziwiłem się hejtowi, ponieważ uznałem, że jest to taki sam film o superbohaterach jak każdy inny – pełny kiczu i przewidywalny. W przypadku Suicide Squad mam... bardzo podobne wrażenia. Z tą różnicą, że patrzymy na superzłoczyńców, a nie superbohaterów. Po raz kolejny dostaliśmy film nie dla krytyków. Nie chcę jakoś wybitnie bronić kolejnego niespecjalnie udanego filmu ze stajni DC, ale coraz bardziej męczy mnie "nierozumienie" wszelkiej krytyki na temat filmów z innymi bohaterami niż Iron Man lub Thor. Tak, ja po raz kolejny nie rozumiem po co i skąd tyle jadu pod filmem. Od jakiegoś czasu, gdy wybieram się na film do kina, przestaję sugerować się jakimikolwiek ocenami. Chcę przeżyć te doświadczenie na czysto po swojemu, od zera, bez spaczenia.
![]() |
| Oscar Isaac jako Apocalypse. Źródło: filmweb.pl |
Szczerze powiedziawszy mam dosyć ambiwalentny stosunek do filmów na podstawie komiksów. Nie znam wszystkich superbohaterów, tylko garść z nich, a same kolorowe komiksy zainteresowały mnie dopiero niedawno. Marvel Cinematic Universe odpuściłem już sobie jakiś czas temu, ze względu na kolosalną ilość wątków, bohaterów i wielu innych rzeczy, których nie rozumiem. Do tego dochodzi środowisko mutantów, które dokłada do tego wszystkiego kolorowych ludzi na kolejnych szczeblach ewolucji oraz zabawę z czasem. Ironicznie, z portfolio Marvela to właśnie uniwersum X-Men stało się moim ulubionym, nie tylko wśród komiksów, ale również filmów. Nie oznacza to jednak, że nie gubię się w takiej ilości wątków i postaci. Do każdego filmu podchodziłem z gigantyczną rezerwą, jako że jednak nie jestem fanem przedstawionego świata (po prostu czasem lubię obejrzeć któryś z filmów), a swoją wiedzę muszę czerpać przede wszystkim z kinematografii. Nie inaczej było w przypadku Apocalypse. Nie łudziłem się nawet, że zrozumiem jakiekolwiek wątki komiksowe, liczyłem raczej na dobrą zabawę jaką dostarczyło mi choćby Przeszłość, która nadejdzie, stając się moim ulubieńcem z tego uniwersum. Mimo wszystko, takie podejście nie pozwoliło mi wyjść z kina zadowolonym.
![]() |
| Fragment grafiki promocyjnej filmu. |
Bardzo oczekiwałem kontynuację Man of Steel, przynajmniej od momentu potwierdzenia występu w nim Batmana. Kolejne zwiastuny nie raziły jakoś specjalnie, ale i niestety nie zachwycały. Szalę goryczy przelały pierwsze opinie krytyków, które były, no cóż, druzgocące. Narzekano na niemal wszystko. Batman v Super nie ma specjalnie skomplikowanej fabuły. Chyba każdy, kto na głos przeczyta tytuł filmu, domyśla się, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Mroczny mściciel w masce staje w szranki z "półboską" istotą sądząc, że dzięki temu świat będzie bezpieczniejszy. Sprawa jest jasna od samego początku i nie rozumiem czego oczekiwali inni po tym filmie. Nie chcę jakoś specjalnie bronić tego filmu i wmawiać wszystkim, że nie mają racji... Ale o dziwo sam dostałem to, czego się mniej więcej spodziewałem.
![]() |
| Leonardo DiCaprio jako Hugh Glass. Źródło: Filmweb. |
Nawet nie do końca wiem jak rozpocząć ten wpis. Nie napalałem się w żaden sposób na ten film, nie śledziłem żadnych nowinek na jego temat, a nominacje do Oscarów zwyczajnie po mnie spłynęły. Przypadkiem okazuje się, że Zjawa (The Revenant) ma jednak mnóstwo nominacji na tegorocznych targach próżności, w tym między innymi za rolę pierwszoplanową zagraną przez Leonardo DiCaprio. Nie dziwi mnie to w żaden sposób, ponieważ Leo jest przecież dobrym aktorem. Nie żebym był jakimś jego wielkim fanem. Podobnie jak i do omawianego filmu, podchodzę do twórczości wspomnianego aktora bez większych oczekiwań. Po prostu neutralnie.
![]() |
| Grafika promocyjna filmu. |
W 2013 roku legenda powróciła. Toei Animation wydało czternasty film spod znaku Smoczych Kul, który dostał podtytuł Kami to Kami (Battle of Gods). Okazało się, że sprzedaż i popularność filmu przekroczyła oczekiwania twórców. W takim przypadku kwestią czasu było dalsze dojenie złotej krowy. Legenda odżyła dzięki nowym bohaterom, a także nowej oprawie audiowizualnej. W taki sposób 18 kwietnia 2015 roku dostaliśmy film Dragon Ball Z: Fukkatsu no F (Revival "F") oraz zupełnie nową serię anime pt. Dragon Ball Super. Tajemniczy tytuł pierwszego od samego początku nie był specjalnie tajemniczy – Akira Toriyama chciał wskrzesić kosmicznego tyrana o imieniu Freeza.
Kami to Kami to moim zdaniem jeden z najgorszych tworów jakie Smocze Kule wypluły na świat. Wszystko w tym filmie było złe. Zapowiadało się, że z najnowszym będzie podobnie. Nie macie pojęcia, jak bardzo obawiałem się to oglądać. Dlatego też zabrałem się za to dopiero teraz. Tyle czasu potrzebowałem na zebranie sił, aby przez to przebrnąć.
![]() |
| Sherlock & Watson Team. Fragment grafiki promocyjnej. |
Nigdy nie byłem fanem postaci Sherlocka Holmesa. Nigdy nie przepadałem za nim jakoś specjalnie, nie interesowałem się, nie fascynowałem. Nie uważałem też, że jest to postać wyjątkowo dobra, ani zła. Po prostu nie interesowałem się książkami, których jest bohaterem. Moje spojrzenie na jego charakter znacznie zmieniła kreacja Roberta Downeya Jr. Nadal nie sięgnąłem po żadną z książek, ale zainteresowałem się serialem BBC, który... zwalił mnie z nóg. Świetna idea przeniesienia geniusza do czasów współczesnych świetnie współgrała ze znakomitymi zagadkami i scenariuszami. Dowiedziawszy się o odcinku specjalnym, który ma dziać się w czasach wiktoriańskich, spodziewałem się wszystkiego... Tylko nie tego, co zobaczyłem na ekranie.
Witaj!
Bardzo mi miło, że tu zaglądasz. Ja mam na imię Sebastian, a to jest moje własne, małe miejsce w sieci. Blog, o którego założeniu myślałem już od jakiegoś czasu, ma na celu oderwanie się od codziennej pracy.O czym będzie?
O wszystkim. Chcę tutaj "wygłaszać" swoje i z całą pewnością niepopularne opinie na temat... wszystkiego. Najwięcej o grach, trochę mniej o komiksach, filmach, serialach. Czasem może trafić się coś poważniejszego, ale przeważnie będzie to popkultura.Zawodowo jestem grafikiem komputerowym. Naprawdę. Oprócz tego, że interesuję się grafiką odkąd pamiętam, ukończyłem też studia w tym kierunku i pracuję w zawodzie. I nie jest to takie oczywiste, rozumiem. Wiem, że jest to zawód, w którym spora część ludzi nie ma wykształcenia w tym kierunku. O tym zjawisku być może też pojawi się notka za jakiś czas.
Prywatnie gracz, grafik (nadal), miłośnik szeroko rozumianej popkultury. Lubię japońszczyznę, również tą kuchenną, Batmana, komiksy, książki z Uniwersum Metro 2033. Kolekcjonuję również gry, zarówno konsolowe jak i pecetowe. Daleko mi do wielkich zbieraczy takich jak Dark Archon czy Crix, ale mam kilka tytułów, których zdecydowanie się nie wstydzę i warto je mieć. Łącznie moja kolekcja liczy blisko 500 gier, a kolejne tytuły dochodzą co jakiś czas.
Zaczynamy?
Zaczynamy! Blog na pewno nie będzie prowadzony regularnie (niestety), zdarzą się przerwy krótsze i dłuższe. Za każdym razem jednak postaram się aby te zwłoki były nagradzane długim i sensownym wpisem. Mam nadzieję, że pierwsze aktualizacje (które już niedługo) zainteresują Ciebie na tyle, że zostaniesz na dłużej.Do przeczytania wkrótce!
Polecany post
Seria nieporozumień w Gravity Rush [PS Vita]
Pamiętacie jak jakiś czas temu napisałem Wam wielką wspominkę o tym jak bardzo potrzebne jest mi PSP i trafia do mnie bardziej niż Vita? ...
Top 10
Chmura tagów
3DS
Anime
Atlus
Batman
DBS Card Game
DC Comics
Dragon Ball
DS
Dziennik
Felietony
Filmy
Gry
Kingdom Hearts
Komiksy
Konsole
Marvel
Metal Gear Solid
Metroid
MGS
Monster Hunter
Nintendo
PC
Persona 5
PlayStation
Pokemon
Przeciętniaki
PSP
Recenzja
Seriale
Sony
Spider-Man
Square Enix
Switch
The Legend of Zelda
Ubisoft
Wii
Wii U
X-Men
Xeno
Obsługiwane przez usługę Blogger.








